
Rozpoczynam akcję “14 pictures of the day” , czyli przez 14 dni będę dodawał zdjęcie mojego autorstwa :). Mam nadzieję, że się wam spodobają. Zabieram się do dzieła :D.
01. See my world

Rozpoczynam akcję “14 pictures of the day” , czyli przez 14 dni będę dodawał zdjęcie mojego autorstwa :). Mam nadzieję, że się wam spodobają. Zabieram się do dzieła :D.
01. See my world

Uuuu kochani święta spędziłem w POLSCE, tak byłem tam! Nieliczni o tym wiedzą bo rozpijałem się z nimi w te święta :D, nie do pomyślenia abym pił no ale stało się. Mało spałem bo przecież od piątku to niedzieli dużo czasu nie ma, a trzeba jakoś go wykorzystać.
Większa część osób z którymi się spotkałem chciała abym został również na sylwestra, ale niestety sam wyjazd na święta był już małym przekrętem ponieważ nie dostałem urlopu, pojechałem bez zgody firmy tak więc teoretycznie cały czas byłem na ośrodku :D.
Cały „weekend” miałem ostro zaplanowany, szczególnie pierwszy dzień po przyjeździe pękał w szwach. ALE prawie wszystko co zaplanowałem się udało :).
Pierwszy wieczór jeszcze wigilijny spędziłem z rodziną, byłem czymś w stylu prezentu pod choinkę. Piątek był zarezerwowany dla dobrych znajomych :). Kolejne dni były na przemian, rodzina i znajomi.

Miałem w planie siedzieć całymi dniami na internecie i nic z tego nie wyszlo. Dlatego też z pobytu w Polsce nic twórczego się nie pojawiło na blogu.
Chciałem bardzo podziękować za super święta, Szczególnie Asikowi i Arielowi :).
Zdjęcia z tych imprez (skromne bo skromne ale są) można pooglądać TUTAJ
Udało mi się jakiś czas temu dotrzeć w końcu do Amsterdamu, niestety nie tak sobie go wyobrażałem. Miasto jak miasto, jedyne co ma to fajne sklepy ALE i tutaj z niektórymi można się rozczarować. Jeśli będziecie chcieli w jakiś sposób chcieli abym zmienił zdanie na temat tego miasta to nie starajcie się za bardzo ;) nie chodzi tutaj o to że nie chce ich zmienić, ale o to że nie zwiedziłem całego Amsterdamu, dlatego nie zwiedziłem zapewne tych “perełek”, bo przecież ciężko aby wszystkie wyjątkowe miejsca były w centrum. Miłego oglądania moi kochani ;)
UWAGA!
Aktualnie mój nr POLSKI jest niedostępny, proszę wszystkich którzy chcą się ze mną skontaktować o pisanie i dzwonienie pod ten numer:
Ważne aby numer zawierał +31 , ponieważ to zagraniczny numer i trzeba podać nr kierunkowy.
Dodatkowo mogę do siebie zaprosić dwie osoby na święta :D, nie będą one płaciły za domek w okresie świątecznym, jedyne co wymagane to dojazd i pieniądze na przeżycie tutaj :). Osoby chętne proszone są o kontakt do końca tygodnia, oczywiście dzwońcie i piszcie pod numer który podałem wyżej ;).
PS. Nie otrzymuje od was smsów które wysyłacie na POLSKIE numery tak więc szkoda marnować pieniędzy na próby, ale na wyżej podany wszystko dochodzi ;).
Przepraszam za utrudnienia ;).

Łooo mam marsa sygnowanego adresem mojego bloga :D JUPI ! A baton Mars jest moim ulubionym zaraz koło Kinder Bueno :), a pomysł na zabawę mars wymyślił prze bombową !
A tak teraz z innej beczki :), u mnie wszystko OK, czekam na podwyżkę ALBO przeprowadzkę, ogólnie to nic ciekawego się nie dzieje, po za tym że coraz bardziej czuć zbliżające się święta.
Mam w końcu ciepło w pokoju kupiłem sobie taki o to sprzęcik który powoduje, że można w pokoju spędzać miło chwile i nie narażać się na przeziębienie ;).

Jestem w trakcie nauki Holenderskiego, jak narazie to nie jest źle :). Najfajniejsze jest to, że szef z mojego działu kupił mi książki :D i powiedział że mam się uczyć :D. Zapytałem czemu on nie zacznie Polskiego się uczyć stwierdził, że szybciej się nauczę Holenderskiego JA, ponieważ znam już więcej słów po Holendersku niż on po Polsku :D. Tak więc w wolnej chwili siedzę nad książkami ;).
Dalej nie zadzwoniłem do tego wróżbity, sam nie wiem co mnie powstrzymuje, strach przed prawdą ? Hmmm sam nie wiem. Mam nakręcone nowe filmiki :D ale muszę je najpierw posklejać a później iść na miasto :D pożyczyć internetu :D
Filmik jest nakręcony dzień przed wyjazdem Lordów do Polski :). Było zabawnie ;). Dziękuję za mile spędzony pobyt w Holandii i życzę powodzenia :).
A w tle gra mi Amarie, roznosi mnie w domu :D wczoraj była na domku popijawa, było zabawnie :D.
Swoją drogą to zaczyna się “dziać” w mojej pracy :|. JA mam dwa plany jako jeden z nielicznych :D. Tak więc jeden jest w moim biurze na chłodni i on tam jest zawsze bardzo szybko i dokładnie zrobiony, inny jest na Kantynie robiony przez OTTO, tak więc nie zawsze jest poprawny. Na obu jestem planowany na inny dział niż zwykle :|. Dziwne to bardzo, szef z firmy z kolei mówi, że wracam do siebie na dział a menadżerka z otto potwierdza plany które są wywieszone na kantynie. No tak brak organizacji to nic nowego u nas w firmie ALE cóż za szok miałem jak dowiedziałem się że jestem na poniedziałek planowany na “oczekiwanie na pracę” :| WOW! To całkowicie mnie zdziwiło :D żaden z planów się nie potwierdził xD. Gratulacje :].
A swoją drogą całe zamieszanie wynika najprawdopodobniej z tego, że pracuję już prawie pół roku w mojej “kochanej” firmie :), i pośrednik jest zmuszony dać mi podwyżkę :]. Coś czuję, że to dopiero początek :D
.. tak jak świat się szybko zmienia …

No i nadszedł przełomowy okres, okres zmian. Nie wiem czy na lepsze, ale nie o to chodzi. Chodzi o to aby uzyskać efekt szoku :D. Udało się, wiem że straciłem przez to coś wyjątkowego co sprawiało że stawałem się rozpoznawalny ale lubię zmiany, może nie częste ale jednak.
Ostatnimi czasy jestem strasznie zapracowany, z piątku na sobotę spałem niecałą godzinę, nie mam kompletnie na nic czasu :(. Mam nadzieję że przynajmniej wypłata mnie jakoś pocieszy bo inaczej to popadnę w depresję.
Jeśli chodzi o fryzurkę to zdecydowałem się na taką a nie inną po oglądnięciu programu “Kuba Wojewódzki”. Gościem Kuby był Tomasz Kammel, miał fajną fryzurkę a ja czekałem na “natchnienie” i pomyślałem “czemu by się tak nie obciąć”. Wyglądam inaczej, ludzie mnie nie poznają a mój młodszy lokator powiedział “Mamo czemu Pan nie wygląda tak jak Pan” :D, strasznie mi się chciało śmiać :).
Przepraszam za brak kontaktu, ale troszkę się separuję, oczywiście jeśli napiszecie to odpiszę i to bardzo chętnie ale sam postanowiłem milczeć i nie zaczynać długich lub krótkich dyskusji SMS’owych.
Mam też do dodania filmiki na YouTube ale z braku NORMALNEGO internetu nie jestem w stanie ich dodać, jak będę miał czas i ochotę na przejście się na miasto to coś dodam ;). Tymczasem trzymajcie się ciepło i do usłyszenia za jakiś czas ;)

Mam wkoncu swoja własną “Curv’e” a chyba poprawniej jest nazwać “Curv’em”, ciężko określić :D Mam nadzieje ze będzie posłuszny/a :D

Witam, nie było mnie po raz kolejny przez chwilkę ponieważ jak już pisałem jestem po raz kolejny w Holandiii.
Na szczęście trafiłem na to samo miejsce mieszkam w fajnym domku i można powiedzieć że mam swój pokój :).
Sam dojazd był jedną wielką katastrofą, ale tą katastrofę zafundowała mi firma otto, ponieważ to dzięki nim zwiedziłem wszystkie ośrodki jakie maja pod swoimi skrzydłami. Po ponad 24 godzinnej jeździe zgnieciony jak sardynka w ostatnim rzędzie siedzeń w autokarze Sindbad dotarłem jakoś do celu, przywitał mnie Jarek i Daria :). Strasznie się ucieszyłem, że ich z nowu widzę. Poznałem też fajnych ludzi w autobusie, który mnie podwoził na miejsce. Ogólnie po raz kolejny miałem przygodę nie do opisania. Ma się to szczęście. Ach zapomniał bym wspomnieć, że o mały włos a pojechali byśmy bez swoich bagaży, no ale ja człowiek ciekawski musiałem wiedzieć wszystko i się okazało, że prawie ruszyliśmy bez wszystkich rzeczy.
Jestem już na miejscu prawie tydzień, miło wspominam pobyt mimo iż mówię wszystkim tutaj, że było nudno. Bo poniekąd tak właśnie było… Ale ten krótki okres pobytu w Polsce otworzył mi oczy, było mi okropnie z tego powodu smutno ale to jest właśnie życie, i jak się okazało każdy ma swoje a w ich życiu nie ma miejsca na mnie. Smutne, prawdziwe i zarazem oczywiste i zrozumiałe…
Teraz jestem skazany na pobyt za granicą, mam zamiar tutaj zostać kolejne pół roku i jeśli się wszystko ułoży i pójdzie po mojej myśli to już tutaj nie wrócę, powód? Chyba chęć godnej pracy w kraju, a tak mi się przynajmniej wydaje. Miejmy nadzieje, że moje “myśli” nie rozwieje wiatr ;).
A tak z innej beczki to zostałem dzisiaj nazwany przez niemal obcą osobę pedantem xD. Dziwnie było to usłyszeć, ale tak to prawda, lubię robić wszystko idealnie i tak jak ja chcę. Ale nie zmienia to faktu, że nie zawsze tak robię :D.
Lecę kochani spać bo mamy późną godzinę a niestety muszę wstać około 3:30 aby doprowadzić się do stanu “normalnego” :D
OSTATNIE KOMENTARZE