Opowieść wigilijna

Sunday, January 3rd, 2010

Uuuu kochani święta spędziłem w POLSCE, tak byłem tam! Nieliczni o tym wiedzą bo rozpijałem się z nimi w te święta :D, nie do pomyślenia abym pił no ale stało się. Mało spałem bo przecież od piątku to niedzieli dużo czasu nie ma, a trzeba jakoś go wykorzystać.

Większa część osób z którymi się spotkałem chciała abym został również na sylwestra, ale niestety sam wyjazd na święta był już małym przekrętem ponieważ nie dostałem urlopu, pojechałem bez zgody firmy tak więc teoretycznie cały czas byłem na ośrodku :D.

Cały „weekend” miałem ostro zaplanowany, szczególnie pierwszy dzień po przyjeździe pękał w szwach. ALE prawie wszystko co zaplanowałem się udało :).
Pierwszy wieczór jeszcze wigilijny spędziłem z rodziną, byłem czymś w stylu prezentu pod choinkę. Piątek był zarezerwowany dla dobrych znajomych :). Kolejne dni były na przemian, rodzina i znajomi.

Miałem w planie siedzieć całymi dniami na internecie i nic z tego nie wyszlo.  Dlatego też z pobytu w Polsce nic twórczego się nie pojawiło na blogu.

Chciałem bardzo podziękować za super święta, Szczególnie Asikowi i Arielowi :).

Zdjęcia z tych imprez (skromne bo skromne ale są) można pooglądać TUTAJ

Marsowo

Wednesday, November 25th, 2009

00002

Łooo mam marsa sygnowanego adresem mojego bloga :D JUPI ! A baton Mars jest moim ulubionym zaraz koło Kinder Bueno :), a pomysł na zabawę mars wymyślił prze bombową !

A tak teraz z innej beczki :), u mnie wszystko OK, czekam na podwyżkę ALBO przeprowadzkę, ogólnie to nic ciekawego się nie dzieje, po za tym że coraz bardziej czuć zbliżające się święta.

Mam w końcu ciepło w pokoju kupiłem sobie taki o to sprzęcik który powoduje, że można w pokoju spędzać miło chwile i nie narażać się na przeziębienie ;).

mini0009

Jestem w trakcie nauki Holenderskiego, jak narazie to nie jest źle :). Najfajniejsze jest to, że szef z mojego działu kupił mi książki :D i powiedział że mam się uczyć :D.  Zapytałem czemu on nie zacznie Polskiego się uczyć stwierdził, że szybciej się nauczę Holenderskiego JA, ponieważ znam już więcej słów po Holendersku niż on po Polsku :D. Tak więc w wolnej chwili siedzę nad książkami ;).

Dalej nie zadzwoniłem do tego wróżbity, sam nie wiem co mnie powstrzymuje, strach przed prawdą ? Hmmm sam nie wiem. Mam nakręcone nowe filmiki :D ale muszę je najpierw posklejać a później iść na miasto :D pożyczyć internetu :D

Ostatni czwartek

Sunday, November 15th, 2009


A oto Lord i Lordowa :) tak jak prosili umieszczam, troszkę mi to czasu zajeło ale to wina naszego kochanego “kampowego” internetu. Mam jeszcze do dodania parę filmików ale wszystko w swoim czasie ;).

Filmik jest nakręcony dzień przed wyjazdem Lordów do Polski :). Było zabawnie ;). Dziękuję za mile spędzony pobyt w Holandii i życzę powodzenia :).

A w tle gra mi Amarie, roznosi mnie w domu :D wczoraj była na domku popijawa, było zabawnie :D.
Swoją drogą to zaczyna się “dziać” w mojej pracy :|. JA mam dwa plany jako jeden z nielicznych :D. Tak więc jeden jest w moim biurze na chłodni i on tam jest zawsze bardzo szybko i dokładnie zrobiony, inny jest na Kantynie robiony przez OTTO, tak więc nie zawsze jest poprawny. Na obu jestem planowany na inny dział niż zwykle :|. Dziwne to bardzo, szef z firmy z kolei mówi, że wracam do siebie na dział a menadżerka z otto potwierdza plany które są wywieszone na kantynie.  No tak brak organizacji to nic nowego u nas w firmie ALE cóż za szok miałem jak dowiedziałem się że jestem na poniedziałek planowany na “oczekiwanie na pracę” :| WOW! To całkowicie mnie zdziwiło :D żaden z planów się nie potwierdził xD. Gratulacje :].

A swoją drogą całe zamieszanie wynika najprawdopodobniej z tego, że pracuję już prawie pół roku w mojej “kochanej” firmie :), i pośrednik jest zmuszony dać mi podwyżkę :]. Coś czuję, że to dopiero początek :D

Zmieniam się …

Tuesday, November 10th, 2009

.. tak jak świat się szybko zmienia …

mini0008

No i nadszedł przełomowy okres, okres zmian. Nie wiem czy na lepsze, ale nie o to chodzi. Chodzi o to aby uzyskać efekt szoku :D. Udało się, wiem że straciłem przez to coś wyjątkowego co sprawiało że stawałem się rozpoznawalny ale lubię zmiany, może nie częste ale jednak.

Ostatnimi czasy jestem strasznie zapracowany, z piątku na sobotę spałem niecałą godzinę, nie mam kompletnie na nic czasu :(. Mam nadzieję że przynajmniej wypłata mnie jakoś pocieszy bo inaczej to popadnę w depresję.

Jeśli chodzi o fryzurkę to zdecydowałem się na taką a nie inną po oglądnięciu programu “Kuba Wojewódzki”. Gościem Kuby był Tomasz Kammel, miał fajną fryzurkę a ja czekałem na “natchnienie” i pomyślałem “czemu by się tak nie obciąć”. Wyglądam inaczej, ludzie mnie nie poznają a mój młodszy lokator powiedział “Mamo czemu Pan nie wygląda tak jak Pan” :D, strasznie mi się chciało śmiać :).

Przepraszam za brak kontaktu, ale troszkę się separuję, oczywiście jeśli napiszecie to odpiszę i to bardzo chętnie ale sam postanowiłem milczeć i nie zaczynać długich lub krótkich dyskusji SMS’owych.

Mam też do dodania filmiki na YouTube ale z braku NORMALNEGO internetu nie jestem w stanie ich dodać, jak będę miał czas i ochotę na przejście się na miasto to coś dodam ;). Tymczasem trzymajcie się ciepło i do usłyszenia za jakiś czas ;)

Secound time

Saturday, October 24th, 2009

mini0006

Witam, nie było mnie po raz kolejny przez chwilkę ponieważ jak już pisałem jestem po raz kolejny w Holandiii.
Na szczęście trafiłem na to samo miejsce mieszkam w fajnym domku i można powiedzieć że mam swój pokój :).

Sam dojazd był jedną wielką katastrofą, ale tą katastrofę zafundowała mi firma otto, ponieważ to dzięki nim zwiedziłem wszystkie ośrodki jakie maja pod swoimi skrzydłami. Po ponad 24 godzinnej jeździe zgnieciony jak sardynka w ostatnim rzędzie siedzeń w autokarze Sindbad dotarłem jakoś do celu, przywitał mnie Jarek i Daria :). Strasznie się ucieszyłem, że ich z nowu widzę. Poznałem też fajnych ludzi w autobusie, który mnie podwoził na miejsce. Ogólnie po raz kolejny miałem przygodę nie do opisania. Ma się to szczęście. Ach zapomniał bym wspomnieć, że o mały włos a pojechali byśmy bez swoich bagaży, no ale ja człowiek ciekawski musiałem wiedzieć wszystko i się okazało, że prawie ruszyliśmy bez wszystkich rzeczy.

Jestem już na miejscu prawie tydzień, miło wspominam pobyt mimo iż mówię wszystkim tutaj, że było nudno. Bo poniekąd tak właśnie było… Ale ten krótki okres pobytu w Polsce otworzył mi oczy, było mi okropnie z tego powodu smutno ale to jest właśnie życie, i jak się okazało każdy ma swoje a w ich życiu nie ma miejsca na mnie. Smutne, prawdziwe i zarazem oczywiste i zrozumiałe…

Teraz jestem skazany na pobyt za granicą, mam zamiar tutaj zostać kolejne pół roku i jeśli się wszystko ułoży i pójdzie po mojej myśli to już tutaj nie wrócę, powód? Chyba chęć godnej pracy w kraju, a tak mi się przynajmniej wydaje. Miejmy nadzieje, że moje “myśli” nie rozwieje wiatr ;).

A tak z innej beczki to zostałem dzisiaj nazwany przez niemal obcą osobę pedantem xD. Dziwnie było to usłyszeć, ale tak to prawda, lubię robić wszystko idealnie i tak jak ja chcę. Ale nie zmienia to faktu, że nie zawsze tak robię :D.

Lecę kochani spać bo mamy późną godzinę a niestety muszę wstać około 3:30 aby doprowadzić się do stanu “normalnego” :D

Coming Out Day

Friday, October 16th, 2009

*

O MAMO ! Przegapiłem dzień światowego “coming outu”. Cóż ja teraz pocznę hahaha :D no nic pozostaje czekać do następnego roku :D. Swoją drogą to taki dzień był obchodzony w tym roku po raz pierwszy w Polsce. Dzień ten jest obchodzony co roku 11 Października. Dziwne bo ja się dowiedziałem przez przypadek z filmiku na YouTube. O LOSIE !

hahaha (*ironia)

Pierwszy Vlog

Monday, October 12th, 2009


Oto pierwszy mój Vlog :) nie tylko pierwszy z Polski po powrocie ale pierwszy w całej karierze :D. Będzie się ich pojawiało więcej, ale nadal mam problemy z edycją. Niestety nie znalazłem dobrego programu umożliwiającego dobrą edycje filmów. Wypróbowałem już ich trochę i zawsze jak przychodzi do edycji filmów HQ są problemy :/. Tak czy siak w skrócie to co się u mnie działo :). Miłego oglądania ;).

Niedzielne szlajanie

Sunday, September 27th, 2009

00001

Mija sobie leniwie i powolutku niedzielne popołudnie. Byłem wczoraj u fryzjera, nareszcie pozbyłem się tych kudłów, było fajnie i może bym tak sobie nawet zostawił ale czas zadbać o Siebie i powrócić do formy bo moja samoocena spadała xD. Teraz jest lepiej :D.
Fryzurka prawie taka jak zawsze ale ścinana w całkowicie inny sposób, teraz  mam super ścięte włosy :). Ale i tak nie tak jak mi się marzyło :P.

Swoją drogą to ładną pogodę mamy dzisiaj ja sobie siedzę na dworze z moją Toshibą słucham najnowszej płyty David’a Guetty i jest pięknie :). O właśnie pojawiła się nowa płyta Nelly Furtado :D, pewien “dymek” mnie powiadomił o tym fakcie :D To teraz już wystarczy przetransportować wszystko na iPoda ;)

Ooo i Ciotki przyleciały do nas bo idziemy do lasu :D heheh na sesje :D. Będzie fajnie ;).

Zdjęcie nie jest przerabiane, zrobione tandetną kamerą z laptopa nawet go dokładnie nie widzę bo słonko świeci i odbijają się promienie słoneczne od monitora xD. Przeżyje szok wieczorem xD.

Az mi sieplakac chcialo …

Wednesday, September 23rd, 2009

Tak sobie dzisiaj siedzieliśmy z nasza stara ekipa i rozmawialiśmy, heh może to głupie ale wspominaliśmy jak to było parę tygodni temu za nim wszyscy pojechali na urlopy i do domu.
Wyszło na to, że nikt już teraz się nie czuje w domu tak jak kiedyś. Ja tez mam takie zdanie, kiedyś było jak było ale się dobrze żyło a teraz jest jakoś dziwnie.
Mam od tygodnia nowego lokatora. No i cóż mogę powiedzieć, fajnie było samemu, teraz jest co najmniej dziwnie… Dobrze że wracam do Polski przed Jarkiem i Darią bo sam bym nie wytrzymał tutaj…
Zastanawiam się czy przedłużyć ta przygodę czy może wraz z przygodą jaką był pobyt w domku nr 80 zakończyć i milo wspominać czas spędzony tutaj …

Pierwszy Post

Tuesday, September 8th, 2009

mini0002

Och udało mi się kupić MINI laptopa, teraz jestem w pełni mobilny. Narazie jeszcze muszę się przyzwyczaić do mini rozmiarów klawiszy, bo alt jest tak mały że naciskam sąsiadujący obok klawisz wraz z nim.

Po za tym mankamentem brakuje mi NORMALNEGO touchPada, ten który jest tutaj jest conajmniej dziwny :/ zapewne idzie go doprowadzić do ładu ale narazie nie przeszkadza mi to w takim stopniu że nie mogę z tym żyć.

Na zakupach byłem z Alicją :D Ona kupiła sobie Toshibę Satelite tradycyjnych rozmiarów a ja mini :D Bo normalnego laptopa już mam a taki mini jest idealny a w szczególności ten który JA kupiłem.

Genialna mimi Toshibka z klawiszami przypominającymi MacBooka, zrobiona z bardzo dobrych materiałów i do tego bateria trzymająca nawet do 9 godzin. Można chcieć czegoś więcej od komputera który ma służyć do serfowania po internecie?

Już po mału doprowadzam go do odpowiedniego satnu aby móc na nim zrobić wszystko na co mam ochotę :).

mini0001

Cena? Za wysoka… Naprawdę miał bym dobrego, no dobra o sto razy lepszego “blaszaka” od tego małego cacka… ALE tutaj chodzi o mobilność :).

Zdziwiło mnie bardzo załączone oprogramowanie. Program antywirusowy, skype, dodatkowe gry, wersja trial MicrosoftOffice, Adobe Reader, Google Picasa, myphotobook, service pack 3, oraz wiele innych przydatnych programów. Zbiór jest ogromny a o nic przecież nie prosiłem :D. Tak więc zaskoczenie było po zainstalowaniu Windowsa :). Oczywiście filmik z kupna i rozpakowywania już wkrótce na YouTube :D