Bo poznałem

Thursday, March 4th, 2010

Hello ! Czas na wytłumaczenie się a następnie na normalną tradycyjną notkę :P.

A więc nie pisałem bo poznałem jakieś dwa tygodnie temu (no a może więcej) bardzo fajnych ludzi i spędzam z nimi ostatnio sporo czasu. Nie oznacza to że mam zamiar odpuścić sobie blogowanie, ale nie miałem ostatnio na to za bardzo czasu. Niestety jadą oni teraz wszyscy do Polski więc zacznie się z nowu monotonia i nuda. Mam nadzieję że powrócę do regularnego blogowania :P. PS. Przepraszam że nie odpisuję na NK oraz na maile, nie wchodzę tam za często a jak już czytam to z telefonu.

A teraz właściwa notka!

Cały tydzień bardzo mało pracuję co mi całkowicie odpowiada, wypatrzyłem auto na które będzie mnie stać, muszę tylko najpierw sprawdzić stan konta. Mam nadzieje że nie wydałem za dużo. Jestem wściekły na ING nie mogę robić przelewów i muszę prosić o to innych, strasznie uciążliwe to jest na dłuższą metę… Kupiłem sobie w końcu pokrowiec na laptopa, jeden z sukcesów. Ale zakupami się pochwalę za jakiś czas :P. Mam sporo filmików i Vlogów, ale nie da się ich uploadować na YouTube :(. Rozpaczam bo niektóre chciał bym dodać :/. To też przyczyniło się do tego że nic na blogu się nie pojawiało :/.

PS. Wracam za chyba 2 miesiące, mam nadzieję że tęsknicie i się ucieszycie jak wrócę. Mam wrażenie jak by to miało być już jutro :D.

Długgggi weekend

Sunday, January 31st, 2010

UUuuu, weekend zakupowy się strasznie udał wydałem masę kasy (co mnie strasznie boli), ale kupiłem wiele fajnych rzeczy tak więc jestem zadowolony, a nawet bardzo :). Kupiłem dwie fajne koszulki w prze-kosmicznej przecenie.

Zakupy rozpocząłem od kupna bardzo “designerskiego” a zarazem najdroższego w moim życiu zegarka. Spędziłem w sklepie chyba z półtorej godziny bo zagadałem się z szefową sklepu :D, bardzo sympatyczna kobieta :).

Po zakupie zegarka i zebraniu garści informacji na temat Holandii udałem się do większego miasta na zakupy. Trafiłem do MediaMarktu gdzie była gigantyczna kolejka bo mieli NA WSZYSTKIE produkty 19% przeceny. Naprawdę bardzo pozytywna akcja. W taki sposób w moje ręce trafiły 3 iPody Shuffle :).

Oczywiście wszystkie w największej wersji 4 GB, po za tymi kolorami były jeszcze w kolorze czarnym i różowym :). Ja kupiłem dla siebie jednego a dwa podarowałem jako prezent urodzinowy :).

Ale fajnie było przez chwilę posiadać tyle produktów marki z “japkiem”. Zamin zerkniecie niżej zgadnijcie jaki kolor ja wybrałem :P. Od razu oczywiście powgrywałem sobie na niego muzykę i na jakiś czas zrezygnuję z większych iPodów ;) , bo ten jest tak mały że nawet nie czuje się że się go ma :).

Wybrałem “Toxic green”  (ja tak ten kolor nazywam). Miałem ogrony dylemat bo strasznie mi się też podobał ten niebieski. Ale decyzję trzeba było podjąć więc wybrałem …

A tak to wygląda w praktyce po wizycie u “fryzjera” i w nowej koszulce :D. HA! (fryzurę układałem w niecałe 3 SEKUNDY, dlatego włosy wyglądają tak jak wyglądają, był to też mój rekord w układaniu hahaha :D)

Z kolei dla mojej rodzinki (Mnie, Mamy i Siostry) będę miał taką oto piękną nokię :). Ja już mogę się swoją bawić i muszę powiedzieć, że bardzo przyjemny telefonik, jeśli ktoś się zastanawia nad kupnem to mogę szczerze polecić.

Po wszystkich zabiegach “odmładzających” i zakupach udałem się na imprezę do Rotterdamu

Miało być naprawdę fajnie wyszło strasznie :/. Pojechałem z planem pójścia do fajnego Clubu na “dziwną imprezę (coś w stylu balu przebierańców), a przez kolesia z którym jechałem siedzieliśmy w domu pijąc drinki. To chyba był mój ostatni wyjazd tam bo imprezy nie potrafią w tym towarzystwie dojść do skutku a kupowanie biletów za 20 Euro nie ma sensu, dziękuję postoję …

Ogólnie weekend nie był taki zły, gdyby nie zakończenie. No ale nie była to moja wina i osób które miały urodziny, niestety otaczają nas tutaj prostaki i na takiego właśnie trafiliśmy … Szkoda bo mogło by być naprawdę świetnie…

12 Days

Sunday, January 17th, 2010

<KENOX S760  / Samsung S760>

03. Wait for green.

Kolejne zdjęcie jak to się mówi z trasy. Tym razem sól stroi nam psikusy i ciężko ją zmyć bez spryskiwaczy :D. Ale zawsze dajemy radę :)

Wczoraj byłem na super imprezie :), było naprawdę świetnie :) po raz kolejny od niepamiętnych czasów potańczyłem sobie, poznałem nowych ludzi i muszę powiedzieć że mimo iż impreza istnie wiejska to było fajnie :). Zdjęcia wkrótce ;).

Dzisiaj kończy kadencję na naszym “parku” menadżer Marek, trochę szkoda ponieważ była to osoba w podobnym wieku i można było sobie z nim na luzie pogadać i się pośmiać. Mam nadzieje, że jeszcze za mojej kadencji wróci na nasz “park”. Szerokiej drogi i powodzenia w nowym miejscu pracy ;)

Opowieść wigilijna

Sunday, January 3rd, 2010

Uuuu kochani święta spędziłem w POLSCE, tak byłem tam! Nieliczni o tym wiedzą bo rozpijałem się z nimi w te święta :D, nie do pomyślenia abym pił no ale stało się. Mało spałem bo przecież od piątku to niedzieli dużo czasu nie ma, a trzeba jakoś go wykorzystać.

Większa część osób z którymi się spotkałem chciała abym został również na sylwestra, ale niestety sam wyjazd na święta był już małym przekrętem ponieważ nie dostałem urlopu, pojechałem bez zgody firmy tak więc teoretycznie cały czas byłem na ośrodku :D.

Cały „weekend” miałem ostro zaplanowany, szczególnie pierwszy dzień po przyjeździe pękał w szwach. ALE prawie wszystko co zaplanowałem się udało :).
Pierwszy wieczór jeszcze wigilijny spędziłem z rodziną, byłem czymś w stylu prezentu pod choinkę. Piątek był zarezerwowany dla dobrych znajomych :). Kolejne dni były na przemian, rodzina i znajomi.

Miałem w planie siedzieć całymi dniami na internecie i nic z tego nie wyszlo.  Dlatego też z pobytu w Polsce nic twórczego się nie pojawiło na blogu.

Chciałem bardzo podziękować za super święta, Szczególnie Asikowi i Arielowi :).

Zdjęcia z tych imprez (skromne bo skromne ale są) można pooglądać TUTAJ

Marsowo

Wednesday, November 25th, 2009

00002

Łooo mam marsa sygnowanego adresem mojego bloga :D JUPI ! A baton Mars jest moim ulubionym zaraz koło Kinder Bueno :), a pomysł na zabawę mars wymyślił prze bombową !

A tak teraz z innej beczki :), u mnie wszystko OK, czekam na podwyżkę ALBO przeprowadzkę, ogólnie to nic ciekawego się nie dzieje, po za tym że coraz bardziej czuć zbliżające się święta.

Mam w końcu ciepło w pokoju kupiłem sobie taki o to sprzęcik który powoduje, że można w pokoju spędzać miło chwile i nie narażać się na przeziębienie ;).

mini0009

Jestem w trakcie nauki Holenderskiego, jak narazie to nie jest źle :). Najfajniejsze jest to, że szef z mojego działu kupił mi książki :D i powiedział że mam się uczyć :D.  Zapytałem czemu on nie zacznie Polskiego się uczyć stwierdził, że szybciej się nauczę Holenderskiego JA, ponieważ znam już więcej słów po Holendersku niż on po Polsku :D. Tak więc w wolnej chwili siedzę nad książkami ;).

Dalej nie zadzwoniłem do tego wróżbity, sam nie wiem co mnie powstrzymuje, strach przed prawdą ? Hmmm sam nie wiem. Mam nakręcone nowe filmiki :D ale muszę je najpierw posklejać a później iść na miasto :D pożyczyć internetu :D

Ostatni czwartek

Sunday, November 15th, 2009


A oto Lord i Lordowa :) tak jak prosili umieszczam, troszkę mi to czasu zajeło ale to wina naszego kochanego “kampowego” internetu. Mam jeszcze do dodania parę filmików ale wszystko w swoim czasie ;).

Filmik jest nakręcony dzień przed wyjazdem Lordów do Polski :). Było zabawnie ;). Dziękuję za mile spędzony pobyt w Holandii i życzę powodzenia :).

A w tle gra mi Amarie, roznosi mnie w domu :D wczoraj była na domku popijawa, było zabawnie :D.
Swoją drogą to zaczyna się “dziać” w mojej pracy :|. JA mam dwa plany jako jeden z nielicznych :D. Tak więc jeden jest w moim biurze na chłodni i on tam jest zawsze bardzo szybko i dokładnie zrobiony, inny jest na Kantynie robiony przez OTTO, tak więc nie zawsze jest poprawny. Na obu jestem planowany na inny dział niż zwykle :|. Dziwne to bardzo, szef z firmy z kolei mówi, że wracam do siebie na dział a menadżerka z otto potwierdza plany które są wywieszone na kantynie.  No tak brak organizacji to nic nowego u nas w firmie ALE cóż za szok miałem jak dowiedziałem się że jestem na poniedziałek planowany na “oczekiwanie na pracę” :| WOW! To całkowicie mnie zdziwiło :D żaden z planów się nie potwierdził xD. Gratulacje :].

A swoją drogą całe zamieszanie wynika najprawdopodobniej z tego, że pracuję już prawie pół roku w mojej “kochanej” firmie :), i pośrednik jest zmuszony dać mi podwyżkę :]. Coś czuję, że to dopiero początek :D

Zmieniam się …

Tuesday, November 10th, 2009

.. tak jak świat się szybko zmienia …

mini0008

No i nadszedł przełomowy okres, okres zmian. Nie wiem czy na lepsze, ale nie o to chodzi. Chodzi o to aby uzyskać efekt szoku :D. Udało się, wiem że straciłem przez to coś wyjątkowego co sprawiało że stawałem się rozpoznawalny ale lubię zmiany, może nie częste ale jednak.

Ostatnimi czasy jestem strasznie zapracowany, z piątku na sobotę spałem niecałą godzinę, nie mam kompletnie na nic czasu :(. Mam nadzieję że przynajmniej wypłata mnie jakoś pocieszy bo inaczej to popadnę w depresję.

Jeśli chodzi o fryzurkę to zdecydowałem się na taką a nie inną po oglądnięciu programu “Kuba Wojewódzki”. Gościem Kuby był Tomasz Kammel, miał fajną fryzurkę a ja czekałem na “natchnienie” i pomyślałem “czemu by się tak nie obciąć”. Wyglądam inaczej, ludzie mnie nie poznają a mój młodszy lokator powiedział “Mamo czemu Pan nie wygląda tak jak Pan” :D, strasznie mi się chciało śmiać :).

Przepraszam za brak kontaktu, ale troszkę się separuję, oczywiście jeśli napiszecie to odpiszę i to bardzo chętnie ale sam postanowiłem milczeć i nie zaczynać długich lub krótkich dyskusji SMS’owych.

Mam też do dodania filmiki na YouTube ale z braku NORMALNEGO internetu nie jestem w stanie ich dodać, jak będę miał czas i ochotę na przejście się na miasto to coś dodam ;). Tymczasem trzymajcie się ciepło i do usłyszenia za jakiś czas ;)

Secound time

Saturday, October 24th, 2009

mini0006

Witam, nie było mnie po raz kolejny przez chwilkę ponieważ jak już pisałem jestem po raz kolejny w Holandiii.
Na szczęście trafiłem na to samo miejsce mieszkam w fajnym domku i można powiedzieć że mam swój pokój :).

Sam dojazd był jedną wielką katastrofą, ale tą katastrofę zafundowała mi firma otto, ponieważ to dzięki nim zwiedziłem wszystkie ośrodki jakie maja pod swoimi skrzydłami. Po ponad 24 godzinnej jeździe zgnieciony jak sardynka w ostatnim rzędzie siedzeń w autokarze Sindbad dotarłem jakoś do celu, przywitał mnie Jarek i Daria :). Strasznie się ucieszyłem, że ich z nowu widzę. Poznałem też fajnych ludzi w autobusie, który mnie podwoził na miejsce. Ogólnie po raz kolejny miałem przygodę nie do opisania. Ma się to szczęście. Ach zapomniał bym wspomnieć, że o mały włos a pojechali byśmy bez swoich bagaży, no ale ja człowiek ciekawski musiałem wiedzieć wszystko i się okazało, że prawie ruszyliśmy bez wszystkich rzeczy.

Jestem już na miejscu prawie tydzień, miło wspominam pobyt mimo iż mówię wszystkim tutaj, że było nudno. Bo poniekąd tak właśnie było… Ale ten krótki okres pobytu w Polsce otworzył mi oczy, było mi okropnie z tego powodu smutno ale to jest właśnie życie, i jak się okazało każdy ma swoje a w ich życiu nie ma miejsca na mnie. Smutne, prawdziwe i zarazem oczywiste i zrozumiałe…

Teraz jestem skazany na pobyt za granicą, mam zamiar tutaj zostać kolejne pół roku i jeśli się wszystko ułoży i pójdzie po mojej myśli to już tutaj nie wrócę, powód? Chyba chęć godnej pracy w kraju, a tak mi się przynajmniej wydaje. Miejmy nadzieje, że moje “myśli” nie rozwieje wiatr ;).

A tak z innej beczki to zostałem dzisiaj nazwany przez niemal obcą osobę pedantem xD. Dziwnie było to usłyszeć, ale tak to prawda, lubię robić wszystko idealnie i tak jak ja chcę. Ale nie zmienia to faktu, że nie zawsze tak robię :D.

Lecę kochani spać bo mamy późną godzinę a niestety muszę wstać około 3:30 aby doprowadzić się do stanu “normalnego” :D

Coming Out Day

Friday, October 16th, 2009

*

O MAMO ! Przegapiłem dzień światowego “coming outu”. Cóż ja teraz pocznę hahaha :D no nic pozostaje czekać do następnego roku :D. Swoją drogą to taki dzień był obchodzony w tym roku po raz pierwszy w Polsce. Dzień ten jest obchodzony co roku 11 Października. Dziwne bo ja się dowiedziałem przez przypadek z filmiku na YouTube. O LOSIE !

hahaha (*ironia)

Pierwszy Vlog

Monday, October 12th, 2009


Oto pierwszy mój Vlog :) nie tylko pierwszy z Polski po powrocie ale pierwszy w całej karierze :D. Będzie się ich pojawiało więcej, ale nadal mam problemy z edycją. Niestety nie znalazłem dobrego programu umożliwiającego dobrą edycje filmów. Wypróbowałem już ich trochę i zawsze jak przychodzi do edycji filmów HQ są problemy :/. Tak czy siak w skrócie to co się u mnie działo :). Miłego oglądania ;).