SSS Gecko Cup

W sobotę odbyły się zawody Sprintu Samochodowego i oczywiście JA TAM BYŁEM! Po 2 godzinach snu (bo przecież weekend był) ale nie byłem sam więc czułem się z tym faktem dosyć dobrze :D.

Tak nasza ekipa też balowała w piątek więc wszyscy byli zmęczeni i niewyspani :). O całej imprezie dowiedziałem się od Ilonki która do mnie już tydzień przed dzwoniła z pytaniem czy bym nie chciał jechać. Oczywiście nawet nie musiałem się zastanawiać, kocham auta a okazja pooglądania nietypowych “samochodzików” była dla mnie jak zastrzyk adrenalinki :).
Na imprezie okazało się, że Rafał ma całkiem dobrej klasy aparat Cyfrowy Canona więc jak go dostałem w swoje małe rączki to go nie oddałem do końca imprezy :D, szkoda tylko że na żadnym zdjęciu nie ma mnie no ale jakoś będę żył z tym faktem :P.

Zlot był typowo dla maniaków aut ale nie zabrakło ludzi na motorach i o dziwo było ich całkiem  sporo biorąc pod uwagę przeogromną ilość aut :P. Fajnie było pooglądać ścigacze ;).
Pojawiły się auta egzotyczne oraz zwykłe podgniłe ogryzki którymi po prostu ludzie z zamiłowaniem do aut przyjechali aby zobaczyć jak wygląda takiego rodzaju impreza, sam powiem że byłem pierwszy raz na takim czymś :P i byłem też ciekaw :).

Zdziwiła mnie mała ilość osób reklamujących sprzęt i akcesoria do aut oraz innych rzeczy związanych z autami. Jedyną firmą która tak naprawdę się wykazała pomysłem oraz pokazała swój sprzęt była firma JBL. Auto tej firmy po prostu wprawiało w zachwyt… Niesamowite!

Auto było nafaszerowane głośnikami w samych drzwiach przednich znajdowało się 5 głośników!!! Dodatkowo specjalnie stworzone subwoofery z przeogromnymi głośnikami.

Jeśli się nie mylę były po dwa po jednej stronie, chyba że jeszcze były jakieś dodatkowe których nie było widać. Efekt był niesamowity, dźwięk krystalicznie czysty a basy strasznie głębokie. Nie wyobrażam sobie jechać tym autem w daleką podróż i słuchać muzyki, bo groziło by to chyba ogłuchnięciem ALE tak czy siak byłem zafascynowany :).

Główną atrakcją był samochód z silnikiem odrzutowym, niby fajny ale czy aż tak aby robić z niego główną i w sumie jedyną atrakcję na całym zlocie? Eee dla mnie to było za mało :P.

Najfajniejsze i najciekawsze z kolei były przejazdy Drift‘erów, były bardzo widowiskowe i chyba najfajniej się właśnie na tym odcinku trasy stało.

Ogólnie wypad był świetny i będę go bardzo miło wspominał przez jeszcze jakiś długi czas. Szkoda tylko, że deszcz nas co jakiś czas straszył i nie pozwalał cieszyć w całości imprezą.

Resztę zdjęć można pooglądać TUTAJ, dziękuję Ilonko za zaproszenie mnie oraz załatwienie transportu na tą imprezę ;).

Jeden komentarz do wpisu “SSS Gecko Cup”

  1. ilona says:

    No no powiem Ci filmik i cała reszta nieźle przez Ciebie zmontowana. Ja czuje się troszku podle bo to 100% prawda że ty biedaczku z imprezy SSS nie masz żadnych fotek z sobą w roli głównej ale wiesz jak ciężki miałam weekend (bardzo imprezowy) i w niedziele naprawdę nie kontaktowałam trza było mnie trzasnąć w łeb i powiedzieć o przejęciu prze zemnie aparatu. Mam nadzieję, że mi to wybaczysz . Pozdrawiam i do zobaczenia dziś wieczorem :*

Zostaw Komentarz