
UUuuu, weekend zakupowy się strasznie udał wydałem masę kasy (co mnie strasznie boli), ale kupiłem wiele fajnych rzeczy tak więc jestem zadowolony, a nawet bardzo :). Kupiłem dwie fajne koszulki w prze-kosmicznej przecenie.

Zakupy rozpocząłem od kupna bardzo “designerskiego” a zarazem najdroższego w moim życiu zegarka. Spędziłem w sklepie chyba z półtorej godziny bo zagadałem się z szefową sklepu :D, bardzo sympatyczna kobieta :).

Po zakupie zegarka i zebraniu garści informacji na temat Holandii udałem się do większego miasta na zakupy. Trafiłem do MediaMarktu gdzie była gigantyczna kolejka bo mieli NA WSZYSTKIE produkty 19% przeceny. Naprawdę bardzo pozytywna akcja. W taki sposób w moje ręce trafiły 3 iPody Shuffle :).

Oczywiście wszystkie w największej wersji 4 GB, po za tymi kolorami były jeszcze w kolorze czarnym i różowym :). Ja kupiłem dla siebie jednego a dwa podarowałem jako prezent urodzinowy :).

Ale fajnie było przez chwilę posiadać tyle produktów marki z “japkiem”. Zamin zerkniecie niżej zgadnijcie jaki kolor ja wybrałem :P. Od razu oczywiście powgrywałem sobie na niego muzykę i na jakiś czas zrezygnuję z większych iPodów ;) , bo ten jest tak mały że nawet nie czuje się że się go ma :).

Wybrałem “Toxic green” (ja tak ten kolor nazywam). Miałem ogrony dylemat bo strasznie mi się też podobał ten niebieski. Ale decyzję trzeba było podjąć więc wybrałem …

A tak to wygląda w praktyce po wizycie u “fryzjera” i w nowej koszulce :D. HA! (fryzurę układałem w niecałe 3 SEKUNDY, dlatego włosy wyglądają tak jak wyglądają, był to też mój rekord w układaniu hahaha :D)

Z kolei dla mojej rodzinki (Mnie, Mamy i Siostry) będę miał taką oto piękną nokię :). Ja już mogę się swoją bawić i muszę powiedzieć, że bardzo przyjemny telefonik, jeśli ktoś się zastanawia nad kupnem to mogę szczerze polecić.
Po wszystkich zabiegach “odmładzających” i zakupach udałem się na imprezę do Rotterdamu…

Miało być naprawdę fajnie wyszło strasznie :/. Pojechałem z planem pójścia do fajnego Clubu na “dziwną imprezę“ (coś w stylu balu przebierańców), a przez kolesia z którym jechałem siedzieliśmy w domu pijąc drinki. To chyba był mój ostatni wyjazd tam bo imprezy nie potrafią w tym towarzystwie dojść do skutku a kupowanie biletów za 20 Euro nie ma sensu, dziękuję postoję …
Ogólnie weekend nie był taki zły, gdyby nie zakończenie. No ale nie była to moja wina i osób które miały urodziny, niestety otaczają nas tutaj prostaki i na takiego właśnie trafiliśmy … Szkoda bo mogło by być naprawdę świetnie…








OSTATNIE KOMENTARZE