
Witam, nie było mnie po raz kolejny przez chwilkę ponieważ jak już pisałem jestem po raz kolejny w Holandiii.
Na szczęście trafiłem na to samo miejsce mieszkam w fajnym domku i można powiedzieć że mam swój pokój :).
Sam dojazd był jedną wielką katastrofą, ale tą katastrofę zafundowała mi firma otto, ponieważ to dzięki nim zwiedziłem wszystkie ośrodki jakie maja pod swoimi skrzydłami. Po ponad 24 godzinnej jeździe zgnieciony jak sardynka w ostatnim rzędzie siedzeń w autokarze Sindbad dotarłem jakoś do celu, przywitał mnie Jarek i Daria :). Strasznie się ucieszyłem, że ich z nowu widzę. Poznałem też fajnych ludzi w autobusie, który mnie podwoził na miejsce. Ogólnie po raz kolejny miałem przygodę nie do opisania. Ma się to szczęście. Ach zapomniał bym wspomnieć, że o mały włos a pojechali byśmy bez swoich bagaży, no ale ja człowiek ciekawski musiałem wiedzieć wszystko i się okazało, że prawie ruszyliśmy bez wszystkich rzeczy.
Jestem już na miejscu prawie tydzień, miło wspominam pobyt mimo iż mówię wszystkim tutaj, że było nudno. Bo poniekąd tak właśnie było… Ale ten krótki okres pobytu w Polsce otworzył mi oczy, było mi okropnie z tego powodu smutno ale to jest właśnie życie, i jak się okazało każdy ma swoje a w ich życiu nie ma miejsca na mnie. Smutne, prawdziwe i zarazem oczywiste i zrozumiałe…
Teraz jestem skazany na pobyt za granicą, mam zamiar tutaj zostać kolejne pół roku i jeśli się wszystko ułoży i pójdzie po mojej myśli to już tutaj nie wrócę, powód? Chyba chęć godnej pracy w kraju, a tak mi się przynajmniej wydaje. Miejmy nadzieje, że moje “myśli” nie rozwieje wiatr ;).
A tak z innej beczki to zostałem dzisiaj nazwany przez niemal obcą osobę pedantem xD. Dziwnie było to usłyszeć, ale tak to prawda, lubię robić wszystko idealnie i tak jak ja chcę. Ale nie zmienia to faktu, że nie zawsze tak robię :D.
Lecę kochani spać bo mamy późną godzinę a niestety muszę wstać około 3:30 aby doprowadzić się do stanu “normalnego” :D
Nudno?!
Ja Ci dam zaraz nudno!!!!!
Foch…
O byciu pedantem najwięcej wiem ja, więc jako ekspert stwierdzam, że nie jest z Tobą jeszcze AŻ TAK źle, jakby mogło być :P
I tak BTW, czy tytuł nie powinien brzmieć “A second time”? :P
Oj Franek, Franek, w moim życiu zawsze znajdzie się jakaś szczelina byś się wcisnął ;), o ile nie bedę Cię zabardzo wkurwiała hehe.
Do zobaczenia w sobotę, oj będzie się działo!!! ;)
Pozdro ;)))
>Marcin, hahah to już wiem czemu się poznaliśmy xD. Co do tytułu możliwe że ma być taki jak napisałeś :D ale niech już zostanie taki jak jest ;). Ale dziękuje za zwrócenie uwagi ;).
>BB, Mam pewne postanowienia, nie są za bardzo miłe :P