
Wszystko z czasem się kończy, i tak dobiegł ku końcowi mój czas spędzony w jednej z bardziej ekskluzywnych kafejek w mieście. Było miło czasem wręcz na odwrót, ale zawsze mogło być gorzej. Niestety tego roku w lato najprawdopodobniej nie zobaczycie szczupłego kelnera z czarnymi fikuśnie ułożonymi włosami, mnie już tam nie będzie. Miło było usłyszeć w ostatni dzień “Córka już chyba wyrosła, i trochę jej przeszło, bo kiedyś chciała tutaj przychodzić specjalnie dla Pana” :). W sumie to tylko dwóch klientów w tym dniu powiedziało coś miłego na mój temat, panie na ostatnim stoliku przed wyjściem dodały, że za to że tak o nie “dbałem” na następny raz wstąpią tutaj specjalnie dla mnie abym mógł je obsłużyć. Miło mi słysząc takie komentarze :).
Oczywiście po za tymi słodkościami były osoby które były niemiłe… Wiem że czekanie 10 minut na piwo nie należy do najprzyjemniejszych ale daje sobie obie ręce i głowę uciąć, że gdybym miał czas to bym przyniósł je od razu … No niestety brak wyrozumiałości się zdarza.
Ogólnie ostatnia niedziela i ostatni dzień w pracy minął średnio, był okropnie duży ruch, ludzie wyrastali z ziemi, 3 rodziny nieznające się siedziały przy jednym stole aby móc zamówić cokolwiek, ogólnie to była jedna z gorszych niedziel w tym sezonie. Ale przetrwałem dałem radę, bo zawsze daje …
Na pożegnanie podarowałem każdemu po pięknej długiej czerwonej róży z przybraniem a Szefowej wręczyłem piękny bukiet :). Troszkę się przestraszyła bo myślała, że nie przyjdę w tą niedzielę do pracy :D. Ja jednak wolałem od razu porozdawać kwiaty itd, bo wiedziałem że później nie będzie na to czasu.
Ech to był dziwny dzień, podczas szykowania się do pracy będąc w pomieszczeniu dla pracowników z Kasią prawie się popłakałem, bo to moja kawiarnia, moje małe miejsce, tam zaistniałem i stałem się rozpoznawany … Może właśnie dlatego tak ciężko mi się z nią było rozstać …
so please last this day
stay one more day
please last this day
stay one more day
stay one more
stay one more
stay one more day
just one more
just one more
just one more day
Faithless – Last This Day Lyrics
I’ll come back
When you call me
No need to say goodbyeJust because everything’s changing
Doesn’t mean it’s never been this way before
All you can do is try to know who your friends are
As you head off to the warPick a star on the dark horizon
And follow the light
You’ll come back when it’s over
No need to say goodbyeYou’ll come back when it’s over
a napiszesz powód dlaczego zrezygnowałeś z tej pracy ?
Nic się nie stało, nie musisz się obawiać ;). Skończyłem przyjacielsko pracę ;). Po prostu mam zamiar wyjechać i muszę zakończyć coś aby zacząć od nowa :)
a gdzie to się wybierasz ?
Do NL jadę, zbierać na aparat :P
nieeeeeeee jedz cholera ! ;( (;
Decyzja zapadła ;). Ale wrócę , jestem ciekaw czy jeszcze będziesz w tedy :P
Czas na kolejną karierę, więc powiem już moje oklepane “do dzieła, tygrysie” :P