
Na początek przeproszę :P. Skasowałem część linków z bloga. Możliwe, że tam był twój blog, niestety część linków nie działała albo blogi miały jakieś “hasła”. Pokasowałem i tyle ;). Jak chcesz tam się pojawić to napisz w komentarzach albo w Mailu ;).
A chciałbym podziękować osobie która mnie regularnie odwiedza i jest autorem wyżej pokazanej stronki :). Masz na niej fajne linki, parę blogów naprawdę fajnych :) zacząłem je czytać :). Dziękuję za docenienie mnie i za możliwość “doświadczenia” czegoś nowego :)
Więcej “fanów” chyba nie mam :P.
(skasował mi się pierwszy komentarz na Twoim blogu, więc piszę drugiego – oficjalnie pierwszego :P)
Czy posiadanie Ciebie w linkach, oznacza, że jestem Twoim fanem :P ? Anyway. Jak zobaczyłem moje linki jako zdjęcie tutaj, pomyślałem “god, co tym razem zrobiłem?” :P A znalazłeś się tam, bo fajnie piszesz i tyle ;) Niefajnych nie czytuję :P
Dziękuję za jakże niespotykane podziękowania, które wymagane nie są :P
Pozdrawiam
PS
Jak będziesz grzeczny i przestaniesz się bawić w królewicza, który zamiast pantofelkiem wabi Kopciuszka stroną z linkami, to może dostaniesz mojego bloga :P (jeżeli jakaś diabelska duszyczka nie da Ci go wcześniej :P).
Nie liczyłem na odzew. Bardzo mi miło :). Co do “fana” :D to było dla żartów :) No ale w pewnym sensie mam rację :P. W każdym kłamstwie trochę prawdy jest :D ale za dużo by o tym można było pisać.
Cieszy mnie fakt że wybrałeś mojego bloga i dodałeś go do linków. Wiem że dla niektórych może to nic nie znaczy ale mnie taki fakt bardzo cieszy i doceniam to :). Inaczej nie mogę docenić, więc napisałem notkę :).
To ja w takim razie będę czekał cierpliwie na adres :) może kiedyś nadejdzie taki dzień ;). Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miły komentarz :)
kochana Alicia Keys na mnie tak wpłynęła i zmiękczyła moje serducho, że dam Ci ten adres xD sprawdź pocztę :P (tylko najpierw do Ciebie napiszę :P)
poszło :P
A ja to co? :>