
Tak mowa o Raciborskiej piwiarni, jeśli jesteś jej fanem to lepiej pomiń czytanie bo nie będę słodził …
Ogólnie sam wygląd jest dziwny. Nie mogę powiedzieć że jest tam brzydko bo jest czysto ładne drewno na filarach, na ścianach tapety z napisami jakieś tabliczki (tabliczek tam jest stanowczo za dużo) i całokształt nie jest tragiczny, ALE mi się osobiście taki styl nie podoba.
Menu niestety nie miałem w rękach, no niestety nikt do nas nie podszedł ( nawet nie wiem czy tam ktoś obsługuje ). Ale po tym jak dostałem kufel z piwem ciesze się że nic do jedzenia tam nie zamówiłem… Czemu ? Kufel był tak brudny, że zastanawiam się czy w ogóle był myty, na ściankach były poprzyklejane resztki z najprawdopodobniej pomarańczy, oczywiście byłem go wymienić i widok kelnerki wyciągającej i sprawdzającej kufle mnie powalił… Powiem tak z wyciągniętych 4 kufli tylko jeden był czysty, TEORETYCZNIE ponieważ gdy usiadłem i zobaczyłem pod światło to nadal widziałem jakieś zacieki które wyglądały raczej dosyć dziwnie…
Powiem na koniec tylko tyle, że raczej już tam drugi raz nie pójdę a na pewno nie z własnej woli, no niestety bar dalej jest lepszy, sorry Winnetou …
[ EDYTOWANE 18 lutego 2009]
Skusiłem się i zjadłem pizzę ;). Okazało się, że jedzenie dobre :). Talerze i sztućce czyste. Ogólnie podobało mi się ;). Kelnerki mimo iż na początku nie sprawiły dobrego wrażenia, po złożeniu zamówienia okazały się naprawdę spoko :). Wszystko podały i interesowały się “klientem”. Pozytywnie zaskoczony jestem po tym niemiłym incydencie z kuflem :). Jak się zastanawiasz czy iść tam zjeść to polecam :).
PS. Zamówienie trzeba złożyć przy barze ;) (menu również tam dostaniecie).
OSTATNIE KOMENTARZE