Niebezpieczna zabawa

Było o tym głośno ale ja dopiero teraz dotarłem do informacji na ten temat, nawet nie wiem gdzie się to zaczęło ale chyba Wpninja napisał coś o tym i tak poprzez linki po przeskakiwałem trochę blogów po czym na końcu dotarłem na AntyWeb‘a i tam aż cisło się na usta “i nic o tym nie napisał?“, ale jednak po zjechaniu prawie na sam dół bloga znalazłem notkę “Włamał się na Antyweb a potem się tym chwali - czyli jak zarabiać na hakerach.” i muszę powiedzieć że trochę mi ulżyło :D.

Napiszę może w skrócie o co chodzi całość wywodu można przeczytać Tutaj i Tutaj ;).

A więc nijaki Kminek włamał się w prosty sposób na dosyć popularny blog “AntyWeb“, zrobił to w jakiś banalny sposób szukając w Google “trochę poszperałem, trochę poczytałem i udało mi się” . Włamujący się jednak był na tyle kulturalny że nie zniszczył całego bloga, nic nie skasował, jak dla mnie to był szok ! Jedyne co zrobił to umieścił na AntyWebie wpis o fakcie “zhakierowania” i pozmieniał hasła dostępu do panelu administracyjnego.
Z tego co pisze “tłum” autor AntyWeb’u często wypowiada się o bezpieczeństwie na stronach i tego typu sprawach, dlatego też o tym właśnie piszę.

Muszę się przyznać że czasem zaglądam na AntyWeba ale osobiście naprawdę niewielka ilość wpisów mnie interesuje. Niestety po przeczytaniu wpisu który był odpowiedzią i “relacją” po włamaniu na “swojego” bloga trochę się zmieszałem :|.
Autorzy blogów w moim mniemaniu piszą je aby zyskać grono czytelników poprzez ciekawe i w zależności od tematyki pouczające wpisy. No tak AntyWeb przecież taki jest, ale co autor miał na myśli pisząc

Szkoda tylko, że nie mogę wyliczyć strat z powodu dwu godzinnej niedostępności bloga tak jak wyliczyła to Nasza-klasa:).

po przeczytaniu tego niestety miałem wrażenie że w prowadzeniu “większych” blogów liczy się tylko pieniądz, może się myle ale takie było moje odczucie.

Sam niestety o bezpieczeństwie za wiele nie wiem, nie mam pojęcia jak zabezpieczyć bloga przed włamaniem. Ale Kminek poprzez włamanie się na AW spowodował lawinę postów typu “sto sposobów na zabezpieczenie WordPressa” albo odkopanie zapomnianych już przez czytelników postów tego typu.
Całe to zajście trafnie określił Wpninja na swoim blogu

W mojej opinii „atak” miał charakter żartobliwy a Grzegorz zapewne chciał jedynie zwrócić uwagę posiadaczy WP na istniejące luki i jednocześnie zachęcić do zwiększania poziomu bezpieczeństwa.

Ja po znalezieniu porad jak się w “prymitywny” sposób zabezpieczyć wykonałem te podstawowe czynności aby ochronić bloga …

Podsumowując uważam że atak Kminka był sposobem aby utrzeć nosa Grzegorzowi (właścicielowi AW) a on trochę za “agresywnie” na całe zdarzenie zareagował, chcąc początkowo sądzić Kminka. Cała sytuacja dla mnie jest śmieszna bo tak na dobrą sprawę nic się nie stało, a skoro autor ma czas aby pisać po parę notek dziennie powinien znaleźć czas aby zaktualizować WordPressa, wydaje mi się że sam może być sobie winien prowokując innych…

Jeden komentarz do wpisu “Niebezpieczna zabawa”

  1. Krzysztof Lis Napisał:
    September 26th, 2008 at 10:34 am

    Nie tylko w przypadku “większych” blogów chodzi o pieniądze. ;)

Zostaw Komentarz




Uwaga!

+ Jeśli komentarz nie ukaże się bezpośrednio po wysłaniu być może został zatrzymany w poczekalni (możliwe jeśli zawierał jakieś linki) lub Akismet przez pomyłkę potraktował go jak SPAM. Postaraj się nie wysyłać go drugi raz, jeśli jednak się nie pokaże po dłuższym czasie zgłoś mi to.
+ Komentarze zawierające tylko reklamę twojego bloga/strony lub wulgaryzmy mogą zostać moderowane jeśli nie zwiększają wartości dyskusji.

* Nie będzie wyświetlany na blogu