PCD - Doll domination

Miałem okazję przesłuchać najnowszą płytę Pussy Cat Dolls (płyta premierę będzie miała dopiero 23 września), po przesłuchaniu jej jednak miałem mieszane uczucia … A więc zacznijmy od tytułu “Doll domination ” jak na tytuł naprawdę bardzo dobry wybór, pierwszy singiel “When I grow up” również naprawdę dobry wybór. ALE, po tytule spodziewałem się że pierwszy singiel jest dopiero wstępem do naprawdę dyskotekowej płyty, płyty która spowoduje że będę chciał tańczyć i śpiewać, rozczarowałem się …

Ciężko stwierdzić, że płyta jest zła, bo piosenki są naprawdę ciekawe, słucha się jej też dobrze, ale nie ma na krążku piosenki która by się w jakiś szczególny sposób wyróżniała, wszystkie są raczej spokojne i na pewno nie są stworzone do tańca…
Na płycie męczący jest również głos Nicole, czasem się ma wrażenie że to jej solowa płyta, a nie ukrywajmy dłuższe słuchanie jej głosu (jak dla mnie to trochę stęka podczas śpiewania) staje się troszkę męczące, mogła by dać też szansę innym dziewczyną …

Obstawiam, że kolejnymi Singlami będą piosenki: I’m done, I hate this part, Out of this club

Płytę oceniam na 4+ (w skali od 1 do 6), myślę że osoby które kupią płytę nie będą żałowały wydanych na nią pieniędzy ;)

Tagi: , , ,

Zostaw Komentarz




Uwaga!

+ Jeśli komentarz nie ukaże się bezpośrednio po wysłaniu być może został zatrzymany w poczekalni (możliwe jeśli zawierał jakieś linki) lub Akismet przez pomyłkę potraktował go jak SPAM. Postaraj się nie wysyłać go drugi raz, jeśli jednak się nie pokaże po dłuższym czasie zgłoś mi to.
+ Komentarze zawierające tylko reklamę twojego bloga/strony lub wulgaryzmy mogą zostać moderowane jeśli nie zwiększają wartości dyskusji.

* Nie będzie wyświetlany na blogu