Dzisiaj obchodzimy rocznicę śmierci księżnej Diany, jej śmierć wstrząsnęła światem a sam przebieg jej tragicznego wypadku wzbudził wiele kontrowersji.

[*]

Popularność ma swoją cenę, m.in. zwiększone zainteresowanie prasy. Fotoreporterzy towarzyszyli Dianie na każdym kroku, podając do publicznej wiadomości fakty z prywatnego życia księżnej. Doprowadziło to w końcu do tragedii. 31 sierpnia 1997 r., o 0:24, Mercedes SEL-600, którym jechała księżna i jej przyjaciel Dodi Al-Fayed, uciekając przed natrętnymi paparazzi, uderzył w trzynasty słup w tunelu pod mostem de l’Alma. Kierowca Mercedesa, Henri Paul i Dodi zginęli na miejscu. Ochroniarz Dodiego, Trevor Rees-Jones, odniósł poważne obrażenia. Diana została przewieziona do szpitala Pitié-Salpêtrière, gdzie zmarła niedługo później wskutek rozległych obrażeń wewnętrznych.

Do Paryża po trumnę z ciałem Diany udał się książę Karol wraz z siostrami zmarłej: lady Jane Fellowes i lady Sarah McCorquodale. Jeszcze tego wieczoru ciało Diany powróciło do kraju. W sobotę 6 września 1997 roku o godzinie 9.00 trumna nakryta flagą królewską, ułożona na lawecie armaty zaprzężonej w szóstkę karych koni wyruszyła z pałacu Kensington (londyńskiej siedziby Diany) w stronę Opactwa Westminsterskiego. Po uroczystościach żałobnych trumna z ciałem Diany została umieszczona w karawanie i wyruszyła w kilkugodzinną podróż do Althrop - rodzinnego domu Diany położonego 120 kilometrów na północny zachód od Londynu. W Londynie i wzdłuż całej trasy ludzie żegnali swoją księżniczkę płacząc i rzucając kwiaty na karawan. Po dotarciu do celu rozpoczęła się prywatna uroczystość. Mowę pogrzebową wygłosił brat Diany, 9. hrabia Spencer. Ciało księżnej pochowano na maleńkiej wyspie zwanej Owalem.

wikipedia