Kolejna tragedia, z niewiadomych powodów nie mam internetu… Dodatkowo mój monitor się psuje … Tak więc przepraszam że nic nie pisze i nie pojawiam się na GG. Jak tylko odzyskam neta (a ma to nastąpić za jakiś czas) to zaczne z nowu normalnie pisać itd. Jak narazie pozostaje czekać na neta i naprawienie monitora (już wszystko jest w trakcie realizacji). Pozdrawiam i do usłyszenia.
No nie :/
Tuesday, January 9th, 2007Rok 2006
Tuesday, January 2nd, 2007Postanowiłem zrobić podsumowanie roku 2006′ego, wiem nie jestem oryginalny no ale trudno :).
A więc zacznę od płyt roku :D.
Płyta Roku
1. Christina Aguilera – Back To Basics
2. Justin Timberlake – Futuresex / Lovesounds
3. Pink – I’m Not Dead
4. Fergie – „The Dutchess”
5. Pussycat Dolls – „PCD”
6. Nelly Furtado – Loose
7. Beyonce – B’Day
8. P. Diddy – „Press Play”
9. Missy Elliott – Respect M.E.
To jest moje zdanie. Możecie się z nim nie zgadzać.
Książki roku oraz filmu roku nie robie ponieważ nie czytam za wiele i filmów też raczej za dużo nie oglądam. Ale jeśli chodzi o oglądane filmy to polecam “Za szybcy za wściekli Tokio drift” :). A książkę którą chciałbym przeczytać to “Angels and Devils”.
A więc co ciekawego działo się w tym roczku ? Hmmm Dosyć dużo, jednym i największym osiągnięciem jest zdanie prawa jazdy :). Jestem dumny z tego kawałka tandetnego plastiku. Poznałem również wiele wspaniałych ludzi :). W starym roku jedynie nie podobał mi się wyjazd Roberta… Ogólnie uważam że stary rok był bardzo udany :).
A teraz pożegnanie starego roku :P. Każdy przecież w jakiś sposób się bawił :). Ja spędziłem sylwestra z znajomymi w hotelu, tak w hotelu :D. Proszę sobie niczego głupiego nie pomyśleć… Wiem jakie jest pierwsze skojarzenie :D. Było nas 10 :D fajnie się bawiliśmy. Jedzenia było dosyć dużo picia też :D. Jeszcze nawet zostało :). Zostało wszystkiego poniekąd ja też za to zapłaciłem a nic z powrotem nie dostałem. Troche to dziwne. Nie aby mi na tym nie wiadomo jak zależało ale ktoś mógłby się przynajmniej zapytać czy nie chcemy swojego browara… No niestety nie udało mi się dodzwonić do pewnej pani… Jej telefon był okupowany przez znajomych :D. Za pierwszym razem odezwał się męski głos który twierdził że jej tam nie ma :D, za drugim razem kolejny raz męski głos się odezwał tym razem piepsząc coś po niemiecku, trzeci i chyba ostatni raz … Też się nie udało odebrała grupka rozwrzeszczanych kobitek które twierdziły że również owej pani nie ma z nimi :]. Później zrezygnowałem z dzwonienia… Najbardziej zawiodłem się na znajomych z szkoły (klasy), niby zawsze się razem bawimy itd. itp. a ostatnio jakieś fochy strzelają i gdziekolwiek jadą się bawić nikt się mnie nie pyta czy czasem nie pojade, pójdę z nimi :(. I gdzie tu ci ludzie z którymi parę tygodni temu balowałem aż do rana ? Trochę to przykre…
Sylwester był bardzo fajny, mogło być lepiej ale nie można narzekać.W ogóle to zostałem wyśmiany gdy powiedziałem że prowadzę bloga (na imprezce sylwestrowej gadaliśmy o necie itd). Ta osoba chyba nie miała pojęcia o blogach. Zapewne spotkała się tylko z blogami “Dzieci Onetu” i na podstawie ich blogów ocenia inne. No trudno są też tacy ograniczeni ludzie. Jakoś to przeżyje…
PS.
Monitorek się jeszcze jakoś trzyma ale ledwo dycha :/.
Sorka że tak skakałem z tematu na temat ale chciałem to z siebie wyrzucić.
Pozdrowionka :)
OSTATNIE KOMENTARZE