Opublikowany przez JASCO • 23-11-06 / 09:26:20 •

Och miałem dzisiaj gorszy dzień, same nudne lekcje. Na koniec jeszcze dwie administracje które tak mnie zdenerwowały i zdołowały że po prostu myślałem że popełnię samobója. Jeszcze koleżanka mnie dobijała… Ogólnie ją lubie bo jest naprawdę spoko ale jeśli chodzi o kome to czasem przegina. Sama wypisuje swoje 30 zł z komy w ciągu 2 tygodni a potem pisze z mojej… Co o tym myślicie? Jak dla mnie przegięcie. Niby mam sms’a za grosza… Ale zazwyczaj jak ktoś chce wysłać sms’a to jednego i to rozumiem a nie 19 … Nie chce za to kasy bo po co mi ale sam fakt. Jutro dzień ostateczny. Hehe :D Znając życie to nie spotkamy się ale skrycie wierze w to że jednak coś z tego wyjdzie.

Och, bym zapomniał :D. Niedawno dyskutowaliśmy z koleżankami z klasy na temat MIŁOŚCI. Jak one powiedziały wolały by być z facetem który ma kase i go nie kochać niż z biedakiem i go kochać. Dodatkowo padł argument że miłość to ciężka sprawa, i zazwyczaj zamiast tego jest przyzwyczajenie. Coś w tym jest bo po 2 tygodniach bliskiej znajomości jednak przyzwyczajamy się do osoby a to nie oznacza że już ją kochamy na zabój.
ALE dla obrony ich, aby nie było że pisze tylko to co złe :) Bo oczywiście powiedziały też że nie chodzi o to że są chytre na kasę ale dzięki niej można sobie dobrze zaplanować przyszłość, mieć normalną rodzine wychować dzieci itp. A miłość zawsze może sama przyjść. A dla porównania podały argument taki że jeśli się zakochamy w osobie biednej to jaki jest dalszy sens bycia z taką osobą? Spanie pod mostem? A co z dziećmi.
Tutaj po raz kolejny mieli racje. Coś w tym jest, ale ja uważam że czasem warto się poświęcić dla prawdziwej miłości….

Co do dzisiejszej sytuacji tutaj jest wierszyk :) Mojego autorstwa. Napisałem go jakiś czas temu ale myślę że do dzisiejszego dnia pasuje.

Siedząc w mroku,
wyciągam dłoń w stronę słońca
Lecz ono rani mnie,
zamiast sypnąć złotym pyłem nadziei.

Poetą może nie jestem ale myślę ,że aż takie złe to nie jest :)