Opublikowany przez JASCO • 30-10-06 / 05:24:34 •

Witam.
Miałem dzisiaj taki średni dzień. Zdenewowała mnie {A} często to robi … ostatnio. Dzisiaj potraktowała mnie jak bezmyślnego człowieka. Nauczycielka z j.Polskiego dała nam zadanie, aby zrobić grupki 4 - 3 osobowe i odpowiedzieć na 3 pytania (dotyczące lektury), nic trudnego… No chyba że zamiast 4 osób pracują tylko 2. Poszukałem cytaty ale {A} zaraz swierdziła (nawet ich nie czytając) że ona ma ciekawsze :|. Póżniej stwierdziłem że odpowiem sam z {D} na inne pytanie, mieliśmy już wybrane cytaty i w połowie gotowe odpowiedzi. Ale {A} nieczytając niczego zaczeła robić wszystko od nowa… Takiej współpracy jeszcze nigdy nie widziałem. Czułem się tak jak bym tam był z musu a moja inteligęcja była tak mała że nawet nie potrafie odpowiedzieć na głupie pytanie. Może dla czytającego mój , Hmmm “Problem”? Hmmm… jest to dziecinne ale zapene będąc w mojej sytuacji też by się zdenerwował. {A} działa mi ciągle na nerwy ostnimi czasy…
A powracając do piątku soboty i niedzieli :D Bo jakoś tak wyszło że nic nie napisałem ;). W piatek idąc pozornie do OZONU spotkałem (po drodze) moją ekipe, która szła do baru Country. Tak więc zabrałem się z nimi :). {J} miała lekkiego doła ale później wszytsko się rozwiązało i było całkiem fajnie. Sobota cała przegadana z Robertem :) no i wyjaśnił się mój problem,którego jak się okazało wogóle nie było. Robert miał NIBY przyjechać do Raciborza, i miałem się z nim nie widzieć bo przyjezdza do mnie rodzinka. Jednak zaszła pomyłka, Robert jedzie do domu ale nie Raciborza :P. Szkoda miałem nadzieje że będe się z nim widzieć a tu ? Lipa :/. Jestem ciekaw czy na święta przyjedzie, podobno też nie. I ja mam do niego jechać … Jasne. W niedziele miałem gości było Hmmm tak srednio.
Co do szkoły to zastanawiam się z kim iść na 100-dniówke i co musze robić aby z tym kimś iść. Gdyby jeszcze fajne (dla mnie) kobiety mieszkały w moim mieście a nie po wsiach obok :/ było by łatwiej.
Dobra koniec bo już bredze :P.
Pozdrawiam wszystkich ;)

PS. Jutro chyba nie ide do szkoły. JUPI!