Opublikowany przez JASCO • 19-09-06 / 12:24:53 •


Oglądając stare czarno białe zdjęcia zauważyłem że jest w nich coś innego… Niby zwykłe smutne czarno białe zdjęcia, ale mają w sobie coś tajemniczego, zmysłowego, są całkiem inne od kolrowych w których wszystko się wydaje normalne. Czarno białe zdjęcia mogą nas skłonić do myślenia, bo nie można na nich zobaczyć jakiego koloru osoba na nim ma kolor włosów, kolor sukienki , spodni. Pozwalają na działanie naszej wyobraźni…

Ogólnie bardzo lubie zdjęcia i robić zdjęcia. Nawet nie wiem z czego to wynika ale jak coś ciekawego się dzieje to zawsze zrobie jakieś ciekawe zdjęcie :).

No tak to teraz standardowa notka :D A więc to co u mnie się działo… Nawet nie jest tak źle :). Wczoraj został mi przydzielony Hosting, tak więc otwieram galerie zdjęc na stronce, oraz angielską wersje strony (mówie o stronce o Christinie Aguilerze). Czeka mnie naprawde dużo pracy, bo będe musiał przebudować całą strone. Ale nie ciesze się niezmiernie że dostałem ten Hosting. Tak długo czekałem że już straciłem nadzieje, a tu jednak :). Taaa nowy tydzień się zaczyna, nauczyciele szaleją. Nie będ pisał konkretnych przykładów bo napewno was też przykre rzeczy w szkole spotykają… Troche się wystraszyłem jak dotarło do mnie to że za 2 miesiące będe pisał mature (próbną), więc mam zamiar zabrać się za siebie i przeznaczyć więcej czasu w tygodniu na nauke. Przecież i tak mam go czasem za dużo. Na czwartek mam do przeczytania już lekturke, “Ludzie bezdomni”, jeszcze nie czytam dopiero mam zamiar. Byłem dzisiaj w bibliotece szkolnej i jeszcze jednej koło G1 ALE! nie było tej książki tam :|. Tak więc nie mam nawet książki. Taaa… Jak niczego nie znajde jak najszybciej to pozostaje mi poszukać w internetowej przestrzeni jakiegoś opracowania. Jutro będe wybierał sobie wstępnie temat do matury :|. No masakra :P. Mając ostatnio 2 W-f’y zniszczyłem sobie (albo podniszczyłem) moje linie papilarne na jednym palcu. No tak nie ma to jak gonić się pomiędzy drzewami … Nie pytajcie nawet o szczegóły. To było z przymusu a nie chęci zabawy. I to był chyba mój pierwszy W-f od gimnazjum w który włożyłem tyle ysiłku… No rezultaty było widać a raczej czuć następnego dnia, jak miałem trudności z wstaniem z krzesła, pod końcu lekcji. Nie ma to jak biegać przez całe 2 godziny lekcyjne. Nadal jestem chory, nie umieram ale mam katar, i moje gardło troszke inaczej się zachowuje. Ale dla osób postronnych nawet jest to nie zauważalne ;). Tak więc wyglądam ZDROWO, pozornie… Miałem ostatnio wklejić na bloga pare cytatów z wierszy które przerabiamy na lekcjach polskiego (oczywiście cytaty mi się spodobały) ale zapomniałem a nie pamiętam z którego wiersza to było. Tak więc nici z cytatów. Nom i bym zapomniał, wczoraj siedziałem przez chyba 4 godziny robiąc referat z historii skończyłem o godzinie 2 (w nocy, AM). Wszystko by było pięknie i ładnie gdyby nie fakt że dzisiaj nauczycielka z historii pytała z tego co było zawarte w tym referacie. Niby każdy podczas robienia go powinien coś tam zapamiętać, no ale to niektórych niezadwala. Tak więc większość klasy po za dwoma osobami wzieła datki na 2 lekcji historii w tym roku szkolnym. Paranoja… Nie dość że się męczysz to jeszcze potem datke musisz wziąść. Ale podczas robienia referatu pewna rzecz zwróciła moją uwage, a zarazem skłoniła do głębszego myślenia. Ale myśle że to w następnej notce i już jutro :). Tak więc dobranoc i kolorowych “snóff”.